FANDOM


  • Verya97

    Rozdział 16 - Uczta

    paź 31, 2017 przez Verya97

    Oficjalna część uczty rozpoczęła się równo o godzinie osiemnastej w sali tronowej, gdy wszyscy uczestnicy turnieju już się odświeżyli, a damy przywdziały kreacje przeznaczone specjalnie na tę okazję (nie mogły przecież pokazać się w tych samych sukniach, w jakich podziwiały turniejowe zmagania).

    Elsa wzięła głęboki wdech, zaplatając dłonie na brzuchu. Czekała ją najbardziej stresująca część uroczystości — powitania z markizami. Dopiero stojąc na podwyższeniu w pobliżu tronów dostrzegła, jak wielu ich było.

    — Będzie dobrze, zrobiłaś na nich wrażenie — szepnęła jej do ucha Anna, pragnąc dodać siostrze otuchy.

    Elsa potoczyła wzrokiem po obcych twarzach, próbując wyczytać z nich uczucia, jakie żywili wobec niej.

    — Wielu się uśmiecha, to chyba dobr…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Rozdział 15 - Turniej

    paź 21, 2017 przez Verya97

    Anna i Alexander przypominali dwie, wzajemnie nakręcające się katarynki, które chyba nigdy nie miały zamiaru przestać trajkotać. Książę głośno i szczegółowo opowiadał o wszystkich roślinach, zdobiących ogromną przestrzeń ogrodów, jakby każdą z nich posadził osobiście. Anna wymyślała coraz to nowe pytania, na które młodszy z książąt odpowiadał z niemalże chłopięcym zapałem.

    Elsa nawet nie starała się nadążyć za tą konwersacją, z której przestała cokolwiek rozumieć gdzieś pomiędzy etapami kwitnienia róż, a sposobami sadzenia kapryfolium. Szła nieco z tyłu, szczęśliwa, że jej spostrzegawcza i zapobiegliwa siostra już na samym początku odciągnęła od niej Alexandra, którego gadulstwo i niekończące się pytania zaczęły doprowadzać królową do szału…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Mercedes czuwała przy mężu, otoczona ciepłą, nocną ciszą śpiącego pałacu. Płomyki świec drgały pod wpływem delikatnego wiatru, który bawiąc się figlarnie ze zwiewnymi firanami, zdawał się wprost drwić z powagi królowej. Król Carlos Filip, choć oddychał rytmicznie i spokojnie, był blady niczym trup, przypominając swoim wyglądem nieustannie, że znajduje się na granicy życia i śmierci. Mercedes delikatnie pogładziła go po policzku i odsunęła z jego czoła niesforny lok intensywnie kasztanowych włosów, które w całej okazałości odziedziczył po nim Alexander.

    — Jutro będę musiała posłać po balwierza. Jeszcze mi tu zarośniesz — wyszeptała czule, połykając gorzkie łzy, które natychmiast napłynęły jej do oczu.

    Wiedziała, co by jej teraz odpowiedział, …

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Vannmannen płynął szybko i zwinnie wzdłuż wybrzeża Iberii, jakby już nie mógł doczekać się odpoczynku w długo wyczekiwanym porcie. Elsa i Anna obserwowały w pełnym podziwu milczeniu ową tajemniczą, iberyjską ziemię, opierając się o nadburcie. Nie spodziewały się, że ta kraina tak bardzo będzie różnić się od Arendelle, lecz jej nieodparte, nowe w swej definicji piękno aż zapierało dech w piersiach.

    Iberia była prawdziwym domem słońca, które przemierzając nieboskłon zdawało się być nieustannie zwrócone w jej kierunku, jakby ta kraina była zwierciadłem, które odwzajemniało jego gorące pocałunki. Śnieżna biel piasku aż raziła po oczach, podobnie jak wygładzone delikatnymi dłońmi krystalicznych fal, wapienne skały. Spomiędzy nich wychylały się ni…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Dwa miesiące, letnia rezydencja króla Iberii, Valencia

    Król Carlos Filip leżał nieprzytomny w królewskim łożu. Medyk właśnie wyjmował ostrożnie bełt z rany, która przybrała okropną barwę ciemnej, brudnej zieleni. Władca miał wysoką gorączkę i majaczył, a nawet próbował wyrwać się opatrującym go dłoniom, co dodatkowo utrudniało zabieg. Musiało trzymać go pięciu służących, by zdenerwowany lekarz zdołał pozbyć się grotu, nie czyniąc przy tym jeszcze większych szkód.

    Mercedes stała u wezgłowia i wpatrywała się tępo w trupio bladą twarz swojego męża. Przejmujący aż do kości strach mieszający się z wyrzutami sumienia sprawiał, że była bliska szaleństwa. Świadomość, że tak naprawdę od samego początku Magnus bawił się nią i jej emocjami, traktując j…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Dwa miesiące wcześniej, letnia rezydencja króla Iberii, Valencia

    Królowa Mercedes siedziała samotnie na ławce przy ogromnej fontannie. Stąd miała doskonały widok na roztaczające się przed nią pałacowe ogrody, które już w pełni obudziły się do życia po zimowym śnie. Grządki były pełne przepięknych róż, lawendy, oleandrów i lantanów, które na oczach Mercedes zdawały się na gwałt stroić w kolejne odcienie żółci, błękitu i ukochanej przez królową czerwieni, jakby chciały oddać jej pokłon feerią barw i zapachów, oszałamiając każdego, kto tylko ulegnie ich wdziękowi i zanurzy się w labiryncie ogrodów. Żywopłoty trującego ligustru w pośpiechu rozwijały młode, soczyste listki, zapełniając gdzieniegdzie jeszcze gołe gałązki i szybko odbudowując ścia…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Elsa powoli dochodziła do siebie. Już drugiego dnia po odzyskaniu przytomności, pomimo protestów Anny zmusiła się by wstać z łóżka. Skończyło się na tym, że komnata natychmiast wywróciła się do góry nogami, a ona upadła na pościel przyprawiając swoją siostrę o mały zawał serca. Mimo to, nie poddawała się i następnego dnia już powoli spacerowała po komnacie z Anną podążającą za nią jak cień.

    Anna przez cały czas robiła wszystko by jej pomóc, i choć czasem bywało to uciążliwe, to Elsa wiedziała, że jej ukochana, młodsza siostra po prostu bardzo się o nią martwi. Wieczorem, gdy królowa stwierdziła, że czuje się na siłach, by w końcu wziąć kąpiel, Anna cały czas czatowała pod drzwiami łazienki w razie gdyby Elsa miała przypadkiem w planach zacz…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Od feralnego sztormu minęły dwa pochmurne, wietrzne, ale spokojne dni. Po skuciu lodem całej swojej komnaty, Elsa została przeniesiona do kajuty Anny. Cały czas była nieprzytomna, jakby pogrążyła się w głębokim śnie. Lekarz powiedział, że jej organizm został skrajnie wyczerpany i potrzebuje czasu na regenerację. Zapewnił też, że młoda, ciesząca się dobrym zdrowiem królowa, powinna wyjść z tego szybko i bez szwanku.

    Mimo to, Anna niemal nie odstępowała od łóżka siostry, wciąż wyrzucając sobie w duchu, że nie obudziła się wcześniej. Może zdołałaby pomóc Elsie jakoś przezwyciężyć paniczny strach przed sztormem, który uwolnił nieobliczalną moc, czyniąc spustoszenie nie tylko w jej komnacie, ale, co gorsza, również na ciele.

    Młodsza z sióstr wych…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Długi grzmot przetoczył się z hukiem po niebie, niczym zwalająca się w górach śmiercionośna lawina kamieni. Po nim uderzył następny, krótszy, ale okraszony kościstymi, oślepiającymi palcami błyskawic, które zdawały się zachłannie sięgać w stronę bezbronnego statku...

    Anna znów obudziła się gwałtownie, lecz nie była już tak przerażona jak za każdym poprzednim razem. Odetchnęła głęboko, ciesząc się, że obudziła się zanim koszmar rozpętał się na dobre, i zamknęła oczy, chcąc znów zasnąć. Po kilku minutach oczekiwania zorientowała się jednak, że coś jest nie tak. Wsłuchała się w pogrążoną w mroku kajutę i niemal wyskoczyła ze skóry, gdy po chwili następny grzmot huknął, zdawało jej się, tuż obok niej.

    To nie był sen! Nocne otępienie zniknęło w m…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Trzy miesiące wcześniej, letnia rezydencja króla Iberii, Valencia nad Morzem Mediterreńskim

    Morskie fale odbijały gasnące z każdą minutą promienie majowego słońca, pogrążając się w atramentowym, milczącym oczekiwaniu na kolejny, gorejący niczym pochodnia, świt.

    Królowa Mercedes Pierwsza przechadzała się po plaży, a jej delikatne, zwiewne szaty i długie, złociste loki rozwiewała chłodna bryza. Z daleka mogło wydawać się, że to piękna najada wyszła z morskich odmętów do świata ludzi, by zaśpiewać zapomnianą kołysankę słońcu i podziwiać piękno południowego zmierzchu.

    Woń rozgrzanego, białego piasku, kwitnących palm i morskiej soli sprawiała, że chciało się pobiec za nią, prosto w rozedrgane od gorąca jak fatamorgana uliczki miasta, zapełniające …

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Witajcie w kolejnym odcinku maratonu poprawek ;) Ten rozdział potrzebował zmiany tytułu, gdyż nieco zmieniłam kolejność retrospekcji :)


    Cztery miesiące wcześniej, zamek Silberstein, hrabstwo Weselton, Germania

    Książę Wolfgang von Oxenstern nie mógł zasnąć, mimo iż noc przybrała już swe najgłębsze oblicze, biorąc w niepodzielne władanie całą ziemię. Nieliczne gwiazdy, niczym strażnicy obserwowały pogrążone w bezwietrznej, spokojnej ciszy pola, zagony, drogi i mosty. Książę wpatrywał się w nie, niewidzącym, zasnutym mgłą rozpaczy błękitem swoich opuszczonych przez życie oczu, a one zdawały się obojętnie uciekać spojrzeniem i unikać jego proszącego o nadzieję wzroku, zostawiając go na pastwę samotnej rozpaczy.

    W roztrzęsionych dłoniach trzymał p…


    Czytaj całość >
  • Verya97

    Kristoff właśnie skończył jeść skromną kolację złożoną z pieczonej ryby, którą udało mu się złowić wczorajszego dnia, świeżego chleba, zakupionego za pieniądze, które zaoszczędził zimą oraz małego kufla mocno rozcieńczonego piwa. Teraz rozparł się wygodnie na prostym, drewnianym krześle i wyłożył nogi na stół. Prawie natychmiast zdjął je jednak z powrotem na ziemię. Anna wciąż cierpliwie starała się nauczyć go dobrych manier i chociaż wiedział, że go nie widzi, nie chciał jej oszukiwać, folgując sobie na chociaż krótką chwilę.

    Sięgnął po swoją lutnię, wierną towarzyszkę, która dopasowywała się do jego dłoni niczym dłonie przyjaciela i razem upiększyli pokój pierwszym akordem spokojnej, pasterskiej melodii. Nie pamiętał jej tytułu ani nie zn…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Witam ponownie ;) Ten rozdział wymagał tylko kilku niewielkich zmian :)


    Maszty trzeszczały złowróżebnie w rękach wściekłego, północnego wiatru. Takielunek zdawał się być żywą istotą, która wiła się i prężyła, niczym dzikie zwierzę, chcąc uwolnić się od próbujących ją ujarzmić marynarzy. Księżyc zniknął za czarnymi, kłębiącymi się chmurami, pędzącymi po niebie niczym tabuny dzikich koni. Statek z trudem wspinał się po wzburzonych, coraz potężniejszych falach, których połyskujący, atramentowy granat nagle zmienił się w martwą, żarłoczną czerń.

    Anna nagle otworzyła zamknięte snem powieki, słysząc krzyki marynarzy oraz szalony, ciężki stukot ich butów, gdy biegali po górnym pokładzie, chcąc opanować okręt, który zdawał się buntować przeciw własn…


    Czytaj całość >
  • Verya97

    Witajcie! :) Udostępniam Wam poprawiony rozdział 3 i od razu zabieram się za poprawę następnego ;) Miłej lektury!


    Pięć miesięcy wcześniej, zamek królewski w København, Południowe Wyspy

    Choć okute żelazem, przyrdzewiałe drzwi celi nie wydały najmniejszego dźwięku, to Hans niemal natychmiast otworzył szeroko oczy i wytężył słuch, gotowy do obrony. Kiedy jeszcze mieszkał w swojej pałacowej komnacie nie był w stanie go obudzić ani czysty śpiew sześciu dzwonów katedry, ani natarczywe odgłosy tętniącej życiem stolicy. Te czasy zdawały mu się jednak tak odległe, że miał wrażenie, iż były tylko ułudą. Teraz gdy któryś z koni w pobliskiej stajni przestępował z nogi na nogę podczas snu, Hans zrywał się, myśląc, że któryś ze stajennych, odpowiednio opł…


    Czytaj całość >
  • Verya97

    Witajcie :) Wracam do Was z kolejnym poprawionym rozdziałem i mam nadzieję, że będziecie podobać Wam się równie mocno jak poprzednia :). Tymczasem lecę poprawiać rozdział 3, do zobaczenia! :D



    Pół roku wcześniej, port w Walencji

    Kiedy nieskończenie błękitne niebo zasnuło się burzowymi chmurami, wywołało to tak niezwykłe poruszenie, że nawet siedzący na gankach, doświadczeni życiem starcy poczęli je żywo komentować. Kupcy, widząc złowróżebny granat obłoków, rzucili się ukrywać swoje towary pod plandekami, przepraszając zaskoczonych klientów. Karczmarze prędko zamykali okiennice, a marynarze, ci bardziej zaprawieni w swoim fachu, którym żadna pogoda nie była straszna, wpatrywali się w niebo i rozprawiali w rozmaitych językach o jej niezwykłości…



    Czytaj całość >
  • Verya97

    Witam :) Przed Wami poprawiony pierwszy rozdział, życzę miłej lektury! :)


    Elsa obudziła się jeszcze zanim kościelne dzwony oznajmiły całemu Arendelle, że świt jest blisko. Zdawało jej się, że ledwie przed momentem zamknęła powieki. Wstała powoli, z głową ciężką od ulatujących sennych marzeń, i podeszła do wychodzącego na wschód okna. Cicho rozsunęła ciemnoniebieskie zasłony. Ponad sennie falującą krawędzią morza, które rozciągało się aż po horyzont, czerń nocy powoli ustępowała szarościom poranka, a gwiazdy gasły jedna po drugiej niczym zdmuchiwane z czułością płomyki świec.

    Królowa potarła dłońmi zmęczoną twarz i przeciągnęła się jak kotka, zapominając na chwilę o dworskiej etykiecie. Posiedzenie rady trwało do późnej nocy, gdyż odpowiedź n…


    Czytaj całość >
  • Verya97

    Witam :) Po długiej walce z edytorem, muszę udostępnić rozdział jeszcze raz. Mam nadzieję, że tym razem się uda. ;)

    Czytaj całość >
  • Verya97

    Witajcie z powrotem po bardzo długiej rozłące! :) Pierwszy rok studiów już za mną, więc wracam do Was z mnóstwem nowej energii i mam nadzieję, że moja historia w dalszym ciągu będzie się Wam podobać. :) Najpierw pragnę jednak podzielić się Wami kilkoma informacjami. Tak długa rozłąka z pisaniem miała paradoksalnie swoje dobre strony - dostrzegłam w dotychczasowych rozdziałach błędy, których wcześniej nie zauważałam, a także znalazłam dla wielu scen znacznie lepsze rozwiązania fabularne. Dlatego w pewnym sensie rozpocznę całą historię "od początku", czyli ponownie będę wstawiać te same rozdziały, lecz w ich poprawionych wersjach. Nie zmieni to jednak diametralnie historii, którą zdążyliście już poznać, więc nie ma obaw o to, że coś się pomi…

    Czytaj całość >
  • Zuza Pusheen

    Tamara wzięła berło do ręki i zamroziła drzwi.  Nie życzyła sobie żadnych gości. W końcu jest wona! Skończyła 18 lat i może robić co chce! Kilka machnięć i już ma lodowy dom. Zmieniła sobie jeszcze strój.

     I już jest Księżniczką Lodu.

    Czytaj całość >
  • Panjan990317

    Czołem!

    maj 17, 2017 przez Panjan990317

    Ową skarbnicę wiedzy na temat sławnego Arendelle obserwuję już od pewnego czasu, a dokładnie, odkąd zostałem zamknięty z młodszą siostrą w więzieniu znanym powszechnie jako kino. Myślałem, że dane mi będzie chociaż wyspać się za wszystkie czasy, bowiem bój był za mną długi i krwawy w małopolsce, gdzie pomagałem panu wojewodzie kijowskiemu szwedzką zarazę wyplenić. Lecz jak możecie się domyślić, wyspać mi się nie dano, bowiem w owym więzieniu skradziono me serce. A skradła je jej wysokość Elsa, pani na Arendelle.

    Długo wahałem się, czy spisywać jakieś inne dzieje owej pięknej panny, skoro tak wielu ma już kronikarzy (jak na przykład Chanelka99 (post scriptum: Twoje prace są wyborne, twórz waćpanna dalej!)), lecz w końcu się przełamałem i oto…

    Czytaj całość >
  • Verya97

    INFORMACJA

    mar 31, 2017 przez Verya97

    Witajcie

    Nim przejdę do meritum, na początku czuję się zobowiązana Was wszystkich przeprosić. Od mojej ostatniej aktywności minęło bardzo wiele miesięcy. Z absolutnego braku czasu nie mam nawet chwili na pisanie, lecz nie usprawiedliwia to tego, że zniknęłam bez śladu, nie zostawiając żadnej informacji. Trochę było mi głupio znowu zawieszać bloga, gdyż wówczas nie minęło wiele czasu od przerwy, którą ogłosiłam na czas matury, a potem zwyczajnie o tym zapomniałam, co jest tylko i wyłącznie moim zaniedbaniem.

    Przechodząc do sedna sprawy, chciałam poinformować, że praca nad kontynuacją "Krainy Lodu" NIE została porzucona. Wciąż pragnę kontynuować tę historię, którą się z Wami dzieliłam, lecz obecnie nie jest to możliwe z powodu, o którym wspomn…

    Czytaj całość >
  • Olenka1985

    Moc Elsy

    mar 17, 2017 przez Olenka1985

    Cześć wszystkim

    Czytaj całość >
  • Qociaczekk

    Kraina Lodu 2 cz 1

    sty 15, 2017 przez Qociaczekk

    Prolog

    W Arendelle nastało najgorętsze lato od wieków. Elsa jest jedną z najbardziej zapracowanych osób w królestwie ,lecz uwielbia różne rozrywki.

    Anna pokochała Kristoffa jeszcze bardziej ,a Olaf i Sven są jej najlepszymi przyjaciółmi. Trzymają się zawsze razem w 4 ,lecz Anna nie zapomina o swojej siostrze Elsie której w wolnej chwilach pomaga.

    Elsa ubrana jest w swoją koronacyjną suknię (bez płaszcza) ,czarne pantofelki, białe cienkie rajstopy. Na głowie ma swoją złotą koronę ,a w ręku trzyma berło i jabłko królewskie. Jej jasne włosy zpięte są w kok.

    Anna ubrana jest w swoją koronacyjną suknię. Jej włosy są spięta w dwa długie warkocze. Na szyji ma swój złoty naszyjnik. Grzywka przypiększona jest kokardą która miała na koronacji. Ma te but…

    Czytaj całość >
  • Wendy566

    Mini wprowadzenie

    sty 4, 2017 przez Wendy566

    Nowe wydarzenia w życiu Elsy, zmieniły ją, a to wszystko przez jednego chłopaka. Strażnika marzeń.  Drugą sprawą jest...

    Jest To narazie mini zachęta ;) Jeśłi komuś przeszkadza Jelsa to ostregam NIE CZYTAJ!!!!!

    Do następnego :)

    ~Wendy

    Czytaj całość >
  • Eljon12

    ELSA and anna

    sty 1, 2017 przez Eljon12

    Hej. To mój pierwszy wpis mam nadzieję że wam się spodoba. Proszę wybaczcie błędy.


    ROZDZIAŁ 1

    Miną dwa lata od zimy stulecia. Urodziny Anny zbliżała się wielkimi krokami. ELSA nie wiedziała w co ma ręce włożyć, z jednej strony przyjęcie z drugiej królewskie obowiązki. Chciała by dla siostry to był cudowny dzień. Nadszedł dzień urodzinn ELSA: Anką wstawaj. Dzisiaj wielki bal. Zrobię ci lodową suknię. Anna: elso dziękuję jest piękna. Suknia była koloru niebieskiego. Nie miała ramiączek. To tego była też błękitna polecana. (fryzura taka jak na koronacji) Bodczas balu ELSA podeszła do Anny. ELSA chciała koniecznie powiedzieć Annie. ELSA: Anno wiesz ja... ELSA opowiedziała Annie chistorie z dzieciństwa stwarza jak zagroził jej głowę. Annie pocz…


    Czytaj całość >
  • Kocia16

    KONFA!

    gru 23, 2016 przez Kocia16

    Cześć!

    Rany jak dawno mnie tu nie było! No ale nie będę się teraz wzruszać, na to będzie czas.

    (tak na serio to zaglądam na wiki dosyć często, ale tak tylko na przeszpiegi XD)

    Tak więc proszę wszystkich obecnych i żyjących na tej wikiji o jakiś znak w komentarzu, że tu są i nie wygineli niczym dinozaury (ale nie te z Epoki Lodowcowej rzecz jasna). Zapraszam wszystkich na konfy na GG, które aktualnie będą ogranizowane w czasie świąt.

    Osoby które zadeklarowały obecność chociaż przez chwilę to:

    1. Ja, no bo przecież to organizujem... pfffff...

    2. Sóweczka, której długo ta wikija nie widziała.

    3. MaxFrozen, twórca słynnego Frozen Hogwarts.

    4. Elsafrozen (tak się pisało twój nick?) odkrywca internetów.

    5. Karol, znany sarkastyk, którego dawnego nicku za ch…

    Czytaj całość >
  • KsiążeczkiZwierzęta

    To jest rozdział mojego pierwszego opowiadania pt. " Fluttershy kontra Elsa". Opowiadanie jest bardzo fajne , ale fabułę wymyślam na poczekaniu. Zaczynamy!

    Fluttershy i inne kucyki zostały zwołane do księżniczki Celestii. - Moje drogie... Królestwo o nazwie Arendelle potrzebuje waszej pomocy.. Musicie upodobnić się do zwykłych ludzi. - Ale inaczej niż jako Equestria Girls? - spytała Twilight Sparkle. - Dokładnie. - powiedziała księżniczka.

    Fluttershy przeszła przez portal. Jej skrzydełka zniknęły. - AAAAA! - krzyknęła.

    Elsa przeglądała dokumenty. - Czy to jest odpowiednie? - Spytała Anna patrząc na ryby pływające w królewskim stawie. - Tak to... - młoda królowa nie dokończyła bo przez portal wyleciała Fluttershy. Miała jasną skórę , niebie…

    Czytaj całość >
  • KsiążeczkiZwierzęta


    Moja kicia Lili. Bardzo ją kocham!

    Teraz śpi na kocyku Sweet...

    Czytaj całość >
  • KsiążeczkiZwierzęta

    Hej , to ja. Na pewno ucieszyłoby Was opowiadanie o Frozen. Mogłabym napisać opowiadanie np. z " Magicznego Pieska" albo " Zaopiekuj się mną" , ale myślę że Sapciofilm , założyciel Wiki o Agnieszce Stelmaszyk chciałby tylko oryginalne wersje :) Czybyście chcieli jakieś opowiadanie?

    Czytaj całość >
  • KsiążeczkiZwierzęta

    Witajcie

    gru 18, 2016 przez KsiążeczkiZwierzęta

    Hej , to ja i interesuję się różnymi książeczkami o zwierzętach np. " Zaopiekuj się mną" , " Kto mnie przytuli" , " Klinika pod Boliłapką" i " Magiczny Piesek".

    Czytaj całość >
  • Hekate13

    Blog z komiksami

    lis 30, 2016 przez Hekate13

    Cześć wszystkim. Przejdę od razu do sedna, od tygodnia (wiem, że krótko) prowadzę bloga, na którym mam zamiar umieszczać między innymi tłumaczenia komiksów z bohaterami "Krainy lodu". Na razie są dwa z tego filmu, ale mam zamiar dodać ich, więcej. Co jeszcze? Może mała prośba, jeśli znacie jakieś fajne komiksy,  to bardzo bym prosiła o podesłanie mi linka? Pewnie wszystkich sama nie znajdę. Z góry dziękuję i zapraszam do czytania.


    Czytaj całość >
  • Natiszonovva


      Zaskoczył ją, podobnie jak wcześniej Hans w lochach. Tak jak wtedy, nie potrafiła zdać się na żaden ruch, ogarnął ją paraliż. Była jednak zasadnicza różnica między atakiem nasturiańskiego księcia a pocałunkiem nauczyciela kaligrafii – pocałunek był przyjemny.

    Jaime powoli odsunął swoją twarz od twarzy Nicoletty, nie odrywając wzroku od jej brązowych oczu. Czekał na jakąkolwiek reakcję z jej strony. Dziewczyna spuściła nieco wzrok i przełknęła głośno ślinę.

    – Jai, wracajmy już. – Wyminęła przyjaciela i szybkim krokiem ruszyła  w stronę obozu, mając nadzieję, że w ciemności rozświetlanej jedynie przez nikłe światło księżyca nie zdołał zauważyć rumieńca wpływającego na jej policzki.

    – Przepraszam, to nie powinno się zdarzyć. – Mężczyzna odwróc…


    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.14

    wrz 6, 2016 przez Amakaa

    14.  Czas wrogiem

    Elsa siada nieco wygodniej na krześle i odkłada sztućce. Właśnie mija jeden z najdziwniejszych obiadów w jej życiu – wszyscy pozostali uczestnicy tego obiadu nie są pewni czy obok nich siedzi królowa Arendelle, czy podstępna czarodziejka, która próbowała podbić królestwo. Cały czas trwa przeszukiwanie zamku i okolic, ale bezskutecznie. Przed posiłkiem Elsa drzemała w jednej z zamkowych sypialni, co prawda w bransoletach Bazaltara i przy dwuosobowej straży.

    - Który dzisiaj? – postanawia zadać neutralne pytanie Elsa.

    - Piętnasty dzień jedenastego miesiąca – odpowiada żona dowódcy zamku, Igrid.

    - A ten czarnoksiężnik?

    Kończący jedzenie mieszkańcy zamku i Kristoff rozejrzeli się między sobą. To pytanie mogło nie być aż tak niewinn…

    Czytaj całość >
  • Kurczakowy Kombajn

    Cześć!

    Mam nadzieję, że przeżyliście powrót do szkoły :D

    I zapraszam na rozdział trzeci, tym razem odrobinę helsowy! :)

    https://lodowy-wierch.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.13

    sie 30, 2016 przez Amakaa

    13.  Do trzech razy sztuka

    - Olaf… Na tym statku jest tylko Arcyksiążę von Szwądękaunt – mówi zawiedziony Rupert.

    - Ooo. Mnie się ludzie trochę mylą…

    - Cóż… Mimo wszystko tańczący von Szwądękaunt to widok wart zobaczenia – stwierdza optymistycznie Anna.

    Rzeczywiście, Arcyksiążę Weseltonu tańczy coś między indiańskim tańcem deszczu, układem baletowym i podrygami osoby kopniętej prądem. Dodatkowo jego tupecik skacze do rytmu.

    - Hans jest na brzegu – wzdycha Agnarr.

    - I właśnie patrzy w naszą stronę – dodaje Olaf.

    - Już ja mu pokażę! Tylko niech wymyślę jakiś nowy plan – Anna już krąży w kółko po dywanie..

     

    Następnego dnia rano Anna przychodzi na niewielki boczny placyk, gdzie umówiła się na spotkanie z Hansem. Oprócz księcia w jednym rogu stoi kilku…

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.12

    sie 29, 2016 przez Amakaa

    12. Zraniona

    Elsa próbuje wyjść z celi. Drzwi okazują się zamknięte. Królowa wyciąga z kieszeni klucz i uspokaja się, by go nie oszronić. Zamek jednak nie chce się otworzyć. Elsa zagląda w mechanizm. Szpilka! Ktoś włożył do zamka szpilkę. Władczyni Aremdelle przypomina sobie, jak niegdyś młody książę z Lissini goszczący w stolicy jej kraju powsadzał do kilku dziurek od klucza szpilki. Ślusarz nie narzekał na brak roboty.

    Tym razem czas jest o wiele cenniejszy. O wiele cenniejszy od starych, wąskich drewnianych drzwi. Elsa skupia się więc i wywarza drzwi swoją mocą. Strażnik drzemiący na drugim końcu korytarza budzi się z drzemki i wrzeszczy.

    - Atakują! Pączki w sojuszu z eklerami ruszyły w naszą stronę pięcioma kompaniami! – potem gwałtownie …

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.11

    sie 24, 2016 przez Amakaa

    11. Farsa

    Anna robi kolejne okrążenie po dywanie. Wydeptała już całkiem równy okrąg. Olaf idzie tuż za nią.

    - Co my właściwie robimy? – pyta po kolejnych pięciu kółkach.

    Anna wzdycha i siada na fotelu. Wypełnia ją mieszanka strachu, nerwów i zmęczenia.

    - Czekamy na Agnarra – przypomina.

    - Aha. Trochę to nudne.

    Jak ja bym chciała – myśli – być taka beztroska jak on.

    Olaf zaczyna ganiać za śnieżynkami ze swojej chmurki, niczym ilustracja myśli Anny.

    Do pokoju wkracza Rupert.

    - I jak? – pyta Anna.

    - Nadal źle.

    - Kiedy ten Agnarr...

    - Pewnie ledwo wypłynął z Derrinu. To miasto nie leży zbyt blisko. A pora roku też nie najlepsza na konne wyprawy.

    - Wiem, wiem.. Jakieś wieści z północy kraju? – pyta o tereny, na które ruszyli Elsa i Kristoff.

    - Żadnych. Poza ty…

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.10

    sie 23, 2016 przez Amakaa

    10.  Gra

    Elsa budzi się w ciepłym łóżku. Podnosi się i powoli przypomina sobie wydarzenia podczas pojedynku. Rozgląda się. Sypialnia chyba znajduje się w jakimś starym zamku, wskazują na to kamienne ściany ozdobione proporcami. Przez wysokie okna widać słońce nisko na wschodzie, jak rozpoznaje po widoku Elsa.

    Do pokoju wkracza służąca. Jest dość pulchna, w średnim wieku.

    - Witaj pani – mówi.

    - Dzień dobry. Gdzie ja…

    - W Darel, tym zamku. Przywiózł was tu ten handlarz lodem...

    - Kristoff?

    - Tak. I jeszcze tą wiedźmę – służąca wzdryga się – też zemdloną i skutą jakimiś dziwnymi bransoletami.

    Dobrze, że pokazałam Kristoffowi ten sprzęt – myśli Elsa. Na głos mówi:

    - Gdzie oni teraz są?

    - Handlarz w stajniach przy tym swoim reniferze, a czarownica – tu ko…

    Czytaj całość >
  • Kurczakowy Kombajn

    Cześć!

    Serdecznie zapraszam was na rozdział drugi! :)

    https://lodowy-wierch.blogspot.com/

    W opowiadaniu pojawili się już wszyscy bohaterowie Krainy Lodu :D

    Pozdrawiam!

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.9.

    sie 16, 2016 przez Amakaa

    9.  Pojedynek

    Elsa zakłada kosmyk włosów za ucho i opiera się o drzewo. Sanie Kristoffa przed chwilą znikły w lesie.

    Oszalałam – myśli po raz kolejny. -  Nie mam szans.

    Zastanawia się, jak zacząć. Powoli tworzy śnieżnego potwora, podobnego do niejakiego Puszka. Powstają nogi, tułów, ręce…

    Nagle dwa ciemne promienie kierują się w stronę królowej i jej dzieła. Elsa rzuca się w bok i kieruje spojrzenie w lewą stronę – tam, skąd wystrzeliły promienie. Widzi sylwetkę kobiety, na tle słońca.​

    Jak ona się tu przeniosła? – myśli w ułamku sekundy. Więcej czasu nie ma.

    Śnieżny potwór pada na ziemię, zostaje po nim tylko spora zaspa, za którą chowa się Elsa. Kolejne śnieżynki zaczynają wirować w powietrzu, pojawia się zimny wiatr.  Przeciwniczka królowej nis…

    Czytaj całość >
  • Elsa Frostt

    ZAWIESZAM

    sie 13, 2016 przez Elsa Frostt

    Przepraszam, ale zawieszam. Nie umiem napisać kompletnie NIC. Nie wiem na ile, może już na zawsze... Sorry. Polecam mojego bloga na MLB wiki, oraz http://ladybug-and-chatnoir.blogspot.com/

    Ta sama historia na tamtym blogu.

    Pozdrawionka :-*

    Czytaj całość >
  • Kurczakowy Kombajn

    Cześć!

    Cieszę się, że pozytywnie mnie przyjęliście. :)

    Zapraszam na pierwszy rozdział!

    http://lodowy-wierch.blogspot.com/

    I jednocześnie informuję, że dodałam gadżet Czytelnicy i możliwość subskrypcji za pomocą maila, więc możecie z nich korzystać jeśli jesteście zainteresowani ^^

    Pozdrawiam!

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.8

    sie 10, 2016 przez Amakaa

    7. Trolle

    - To tutaj? Nikogo nie widzę – Elsa siada na jednym z kamieni w Dolinie Żywej Skały.

    - Wiesz… Może lepiej wstań – odpowiada Kristoff.

    Po chwili kamienie zaczynają się turlać. Elsa odruchowo cofa się o pół kroku. Kamienie, a właściwie trolle zbierają się na środku doliny.

    - Hej, Kristoffciu – Bulda podchodzi do handlarza lodu – a jak tam nasz Sveniunio? Moi chłopcy…

    Elsa chichocze. Widzi, że jej towarzysze marzą, by zapaść się pod ziemię. Przypomina sobie jednak, dlaczego się tu znalazła i śmiech zamienia się w gulę w gardle. Rąbek jej płaszcza zaczyna pokrywać lód.

    - A teraz dostaniecie moje świeżo upieczone ciasteczka… - Bulda ruszyła w stronę ścian doliny, gdzie kryły się wejścia do mieszkań trolli.

    - Bulda, mamy sprawę niecierpiącą z…

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.7

    sie 10, 2016 przez Amakaa
    Czytaj całość >
  • Kurczakowy Kombajn

    Cześć!

    Założyłam tutaj konto, bo strasznie lubię Krainę Lodu i inne filmy animowane. Postanowiłam napisać opowiadanie o losach ich bohaterów przeniesione w czasy współczesne. Niestety, formatowanie tutaj mnie przerasta i nie potrafię poprawić rozdziałów, które całkowicie się rozwalają po wklejeniu tutaj.

    Dlatego chciałabym zaprosić was na mojego bloga:

    http://lodowy-wierch.blogspot.com/

    Bohaterami są tam m.in. Helsa, Kristanna, Czkawka i Astrid z JWS, Julunka z Zaplątanych, Merida i Jack ze Strażników marzeń. A jeśli chcecie wiedzieć więcej zapraszam do zakładki Bohaterowie no i czytania opowiadania. :)

    Pozdrawiam!

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.6

    sie 8, 2016 przez Amakaa

    6. Północ

    - Roszpunko, czy to aby na pewno jest dobry pomysł? – jęczy po raz setny Julian.

    Pascal natychmiast zaczyna się do niego przymilać, a do swej odwiecznej przyjaciółki wystawia długi, lepki język.

    - Tak, wręcz doskonały – odpowiada Roszpunka.

    Boże – myśli Julian – ona na serio zamierza gnać do północnych krain by uratować świat. Naszą patelnią.

    - A ty Maksiu? Przecież nie stchórzysz, prawda? – Roszpunka przeciąga na swoją stronę Maksa, który słysząc o tchórzostwie jest gotów zaatakować kilka armii. 

    Ratunku  - myśli Julian.

     

    Wszędzie ciemność. Gdybyśmy się w nią uparcie wpatrywali, dostrzeglibyśmy konary drzew, odcinające się od jaśniejszego nieba . Wśród drzew znajduje się dróżka, dość szeroka, ale bezpiecznie ukryta między gałęziami. Zna ją…

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.5

    sie 7, 2016 przez Amakaa

    5. Wrogowie wokoło.

    Elsa budzi się, podnosi i  natychmiast przykłada ponownie głowę do poduszki.

    Minęły już dwa dni i trzy noce od przybycia von Szwądękauta. Przez cały czas w zamku Arendelle pojawiali się kolejni ludzie sądzący, że królowa współpracuje z czarnoksiężnikiem. Czarnoksiężnik też nie próżnował, zagarniał kolejne ziemie. Najwyraźniej planował codziennie przesuwać granice swych ziem o dwadzieścia mil. Elsa czuje, że zamroziła już pół kołdry. Odczarowuje pościel i próbuje nie analizować dalej sytuacji, która przedstawia się mniej-więcej tak:

    Ludzie najbardziej optymistyczni, tacy jak Anna liczą na pojawienie się jakiegoś super bohatera który wszystkich uratuje. Ludzie nieco mniej optymistyczni, tacy jak Kristoff (przybyły do zamku d…

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.4

    sie 6, 2016 przez Amakaa

    4. Podejrzana

    Elsa składa podpis pod ostatnim bardzo ważnym dokumentem. Wzdycha. Nareszcie skończyła. Przez chwilę odpoczywa. Potem zaczyna ćwiczyć swą moc. Powolutku na biurku pojawia się miniaturowy lodowy zamek, który po chwili zamienia się w mniejszą kopię pomnika śnieżnego tygrysa.

    Nagle Elsa słyszy pukanie do drzwi. Wchodzi Rupert, jeden z ważniejszych urzędników w jej kancelarii.

    - Pani, z Weseltonu przybyli Arcyksiążę i jeden z przedstawicieli naszego kraju, Agnarr.

    - Bez zapowiedzi? O tej porze? Co się stało? Tylko mi nie mów, że Arcyksiążę ma na nazwisko  von Szwądękaunt – Elsa z trudem powstrzymuje dalsze pytania.

    - Tak, bez zapowiedzi, jednym z statków handlowych, pół godziny temu. W Weseltonie pojawił się czarnoksiężnik, praktyczni…

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.3

    sie 5, 2016 przez Amakaa

    3. Spotkania

    Kristoff zatrzymuje sanie i drapie za uszami Svena

    - Mój dzielny Svenuś chce marchewkę? – pyta.

    Sven robi wielkie oczy.

    - Tak – tłumaczy specjalnym głosem Kristoff i przynosi reniferowi marchewkę.

    - Ach, jak tu cicho. Nikogo na horyzoncie…

    - A ja to co? Jodła – Kristoff natychmiast przekłada na ludzki odpowiedź Svena.

    - Co za urocza pogawędka – słyszą nagle z lewej strony ironiczny kobiecy głos. Odwracają się natychmiast.

    Kobieta jest młoda, wygląda na parę lat starszą od Elsy. Włosy ma dość długie i brązowe, oczy średniej wielkości, piwne. Ubranie jej stanowi długa, prosta suknia i płaszcz. Kristoff zauważa rękojeść miecza wystającą zza niego.

    - Dzień dobry panom – dodaje ona, nadal tym samym ironicznym tonem.

    - Dzień dobry – mówi Kris…

    Czytaj całość >
  • Amakaa

    Lód i śnieg - 1.2

    sie 5, 2016 przez Amakaa

    2. Przeczucia i beztroska

    Elsa odkłada na biurko stos dokumentów. Nie jest w stanie skupić się na ich analizie. Rozgląda się po pokoju.

    Ściany pomalowano na jasnoniebieski kolor, podłogę stworzono z jasnego drewna. Przestrzeń była spora, mieściła rzeźbione biurko, krzesło, kilka foteli o miękkich, granatowych obiciach i niewielki stolik.

    Za biurkiem znajduje się duże okno, podzielone na małe szkiełka, na brzegach lekko barwione. Całość przypomina Elsie śnieżynkę. Lecz teraz Elsa nie zajmuje się oknem, lecz widokiem za nim.

    Pada śnieg. Pierwszy w tym roku, nie licząc tej śnieżycy, którą wywołała po koronacji.

    Pewnie wyczułam ten śnieg  dzięki mojej mocy – myśli – to odwróciło moją uwagę.

    Siada przy biurku i znów zaczyna czytać umowę handlową z Liss…

    Czytaj całość >

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.